Skansen Smaków | Ola + Artur

15 września 2018

Tego dnia panował u nas spokój. Trochę taka cisza przed burzą, ale nie było burzy tylko od razu pojawiła się tęcza. Artur, Pan Młody, dobrze znał się wcześniej z Tomkiem, a śluby naszych znajomych są zawsze najbardziej dla nas stresujące. Tutaj tego nie było. Totalny chill i luz blues. Pewnie dlatego, że Artur rozsiewa dookoła siebie aurę spokoju i taką beztroskę. Ceremonia w centrum miasta, w najładniejszym kościele w Krakowie – Kościół Kapucynów Zwiastowania NMP w Krakowie. Takiej ceremonii nie przeżyliśmy nigdy. Ciarki na całym ciele. Potem wesele w Kryspinowie. Skansen Smaków, w którym odbyło się wesele, nie był nam już wtedy obcy. Wszystko przygotowane na przyjazd gości, obsługa jak zwykle nie zawiodła. Ślub jak i wesele, pomimo tego, że były skromne, były zorganizowane z wielką starannością i dbaniem o najmniejszy szczegół. Pogoda też nam dopisała, a zachód słońca tak pomalował nam niebo, że chcieliśmy tylko więcej i więcej. No i w końcu więcej było, bo jakiś czas po weselu wybraliśmy się z Olą i Arturem na plener ślubny do Puszczy Niepołomickiej. Po dziś dzień lubimy wracać do tego reportażu. Przypominamy sobie wtedy nasze początki, bo był to jeden z naszych pierwszych ślubów.



KOMENTARZE
ZWIŃ

[…] Smaków nie jest nam obcy. Mieliśmy już okazję bawić się na tej sali z okazji ślubu Oli i Artura. Wystrojem sala przypomina trochę biesiadę, taką swojską chatkę. Przyjemna drewniana chata z […]

DODAJ KOMENTARZ