Niesamowite wesele w Browarze Lubicz | Ola & Mikołaj

8 sierpnia 2020

Nieważne, co byśmy napisali, żadne słowa nie odzwierciedlą tego, co działo się tamtego sierpniowego dnia. Wynajęty apartament na Rynku Szczepańskim w Krakowie niczym kadr z filmu Wesa Andersona, oni jakby wyjęci żywcem z Social Mediów z hashtagiem #influenceroftheyear, goście weselni jak modele z Vogue’a, najlepsza Whisky w mieście i my pośrodku całego tego zamieszania. Nie mogliśmy być wtedy w innym miejscu, czasie i przestrzeni. Wszystkie znaki na niebie i ziemi kazały nam być właśnie tam, właśnie wtedy, właśnie z nimi. Bo nie wierzymy w przypadki.

Lato dawało się we znaki jak nigdy. Słońce wlewało się przez wielkie okna zabytkowej kamienicy, potem podczas pleneru też prażyło. Ale to był drugi plan, na pierwszym byli Ola i Mikołaj, gwiazdy wieczoru. Wszystkie oczy skierowane na nich, kiedy szliśmy przez miasto do Kościoła Św. Anny. Gratulacje, oklaski, okrzyki, uśmiechy, łzy szczęścia. Ceremonia piękna, potem rise rise baby, trochę kasy posypało z nieba i myk Warszawką na imprezę.

Browar Lubicz to ciekawa propozycja pod wesele, szczególnie z niezbyt dużą ilością gości. Sala niewielka, za to światło piękne i klimat niesamowity. Najlepsze jest jednak to, co otacza cały kompleks. XIX w. Pałac Goetzów otoczony budynkami z czerwonej cegły, piękne alejki porośnięte pnącym się bluszczem, a dosłownie za rogiem wielka Galeria Krakowska i 5 minut spacerkiem do Rynku Głównego. Najważniejsze oczywiście jest to, kogo postawisz pośrodku tej miejskiej dżungli.

Mówimy na ten ślub SZTOS ROKU. I tak to tutaj zostawimy.

Suknia: Dama Couture
Miejsce: Browar Lubicz / Antique Apartments
Słodkości/tort: Moder Wypieki



KOMENTARZE
ZWIŃ

Świetny klimat!

Oj tak! A jacy super ludzie!

DODAJ KOMENTARZ