fbpx

Kolorowe Jeziorka

Sesja narzeczeńska w wersji slow 

Często bywa tak, że sesje narzeczeńskie proponują nam nasze pary. Wybierają oni wtedy miejsca szczególnie bliskie im sercom, sentymentalne lub po prostu takie, które bardzo im się podobają. I tak też było w przypadku Ani i Damiana. Ania była konkretna i zdecydowana i od razu wiedziała, że ten dzień spędzimy właśnie tam. Gdzie dokładnie? Zaraz wam wszystko opowiemy.

Początkowy nasz plan zakładał wyjazd około południa w sobotę, jednak jak to bywa w Październiku, pogoda lubi płatać figle i cały nasz wyjazd mocno zepsuła. My nie traciliśmy nadziei, nasza kochana para również, dlatego od razu umówiliśmy się na wyjazd następnego dnia. Niedziela, 06:00. Na początku pukaliśmy się w głowę, że umawiamy się na tak wczesną godzinę, i to w niedzielę! Wszyscy byliśmy jednak bardzo zdeterminowani. No i ruszyliśmy.

Kolorowe Jeziorka we wsi Wieściszowice, bo to była nasza destynacja, to niespotykane zjawisko, które zachwyciło nas już samą nazwą. 4 akweny, każdy o różnym kolorze i przepiękny Rudawski Park Krajobrazowy. Jeziorka przyjmują takie kolory poprzez skład chemiczny, który znajduje się w ścianach oraz na dnie wyrobisk. Niestety nie wszystkie z obecnych tam akwenów wytrwały i niektóre są po prostu suche, więc jeśli planujecie się tam wybrać, musicie to zrobić czym prędzej!

Ania i Damian to dwie skromne osoby, które oczarowały nas swoją naturalnością i wielkim zaangażowaniem. Patrząc na nich, widać miłość i oddanie. Teraz już wiemy, dlaczego wybrali akurat Kolorowe Jeziorka. To miejsce powstało, bo natura była zawzięta i zrobiła swoje, kiedy tylko nadarzyła się ku temu okazja. Widać synergię pomiędzy nimi, a tym miejscem i czujemy, że będą tam wracać nie raz 😉

Pozdrawiamy,

Patrycja i Tomasz