Ślub last minute! | Ewelina + Piotr

20 lipca 2019

Ślub Eweliny i Piotra był dla nas bardzo zakręconym wydarzeniem, a to dlatego, że Ewelina skontaktowała się z nami 4 dni przed ślubem. Poznaliśmy się tak naprawdę w dniu ślubu. Szaleństwo? Nie! Ślub last minute! Zaczęło się od niewinnego telefonu od naszego znajomego. Zapytał, czy mamy wolny weekend. Akurat tak się stało, że nie mieliśmy żadnych planów, ślubnych czy nawet prywatnych. Powiedział, że pewna para szuka pilnie obstawy fotograficznej. Nie zastanawialiśmy się długo i od razu powiedzieliśmy tak! Szybko zrobiliśmy plan działania. Ładowanie baterii, pakowanie sprzętu itd. Udało się nam zaplanować wszystko idealnie i na czas, tak, że na luzie i w spokoju pojechaliśmy w sobotę do naszej pary. I powiemy wam, że był to nasz ulubiony i jednocześnie najbardziej zakręcony (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) ślub! Wszyscy goście ciepło nas przyjęli, a para w ogóle się nie stresowała. Wiecie, poznajesz kogoś w najważniejszym dniu w życiu, jeszcze okazuje się, że ten ktoś ma robić Tobie zdjęcia. Nie znasz jego portfolio, nie wiesz, czy jest wporzo czy może jest dziwakiem. My też byliśmy lekko spięci, ale całe napięcie szybko minęło. Bardzo ciepło wspominamy ten dzień i chętnie wracamy do tej galerii. Więcej ślubów last minute, please!



KOMENTARZE
ZWIŃ
DODAJ KOMENTARZ